czwartek, 22 lipca 2010

wyślij sms o treści POMAGAM na nr 793*** ***

Przytłacza mnie ogrom wydarzeń mojego lamerskiego życia.Wczoraj pękł worek i stało się co się stało.O północy wygrałam wyjazd do Wawki i shushi,wmawiam sobie tą wygraną w najczystszej,nieskomplikowanej formie,żeby nie doszukiwać się w całoształcie jakiegoś zła.Niby jakoś tam wygrałam,satysfakcja jest,papierosy są.Święta byłam mimo iż wczorajszego wieczoru byłam królową pewnego miejscowego lokalu.W ułamku sekundy,pod wpływem kobiecej intuicji,chęci szaleństwa,przeznaczenia czy innej nieokiełznanej siły poznałam 3 zajebistych facetów.Pojawiło się pytanie retoryczne,że jak to jest.że znasz kogoś z widzenia,raz po raz bywacie w tych samych miejscach ale się nie znacie,a gdy się już poznajecie okazuje się,że nadajesz z drugą personą na tych samych falach i masz wraźenie,że znacie się nie kilka godzin a wieki.Mam ogromną nadzieję,że jest to dopiero wstęp do dobrej znajomości.Z tej wczorajszej przygody pod tytułem jaka to melodia,jak zgadniesz dostaniesz shoota wódki czy czego tam,jest wiele wniosków i kilka nauczek.Najważniejsza nauczka-nie oceniaj książki po okładce,bo wnętrze jest piękniejsze a w to co mówią ludzie nigdy nie wierz.Mamy z Anką nowych zajebistych znajomych,mamy rewolucję i własny sex& the city.Kocham takie życie,nawet postaram się wykorzystać pewną sposobość w myśl life is nothing much to lose,a jeżeli to co wmawia mi Anka i to co z kobiecego punktu widzenia i mojego serca jest prawdą to...i żyli długo i szczęśliwie.
Prędzej uwierzę w Boga niż fakt,że się zakochałam.

Zaschło mi w gardle od nic niemówienia.Mogę mówić jedynie do siebie,gdzyż aktualnie mieszkam sama.Jutro to dopiero będzie,moźliwe,że dopiero wieczorem wypowiem pierwsze słowa.

Tyle się mówi o korporacjach,wyzysku pracowników przez pracodawców,chyba za mało skoro niektóre biznesy jeszcze funkcjonują.Jutro ruszam na podbój zusu i skarbowego a nawet do Ryśka Cebuli z Uwagi jak się wkurwię.Pracuję jak Chińczyk choć mieszkam w Polsce.Chory ten nasz kraj,gdzie zamiast robić coś dla ludzi pierdoli się o krzyżu.

1 komentarz:

  1. No a w Chinach to chociaż miseczkę ryżu dają.

    OdpowiedzUsuń