Chciałabym być Błaszczykowskim lub Lewandowskim, bo jak jest okazja to ludzie poklaszczą, pochwalą i docenią. Przez jakiś czas są ważni.
Zazdroszczę czasem. Muszę się dowartościować jakoś bardzo mocno za pomocą seksu lub poważnych rozmów o życiu z jakimś facetem.
Nowe buty są piękne, nowe ciuchy też, ale to nie zaspokaja najwyższych uczuć.
Jak mi smutno, to wszystko mnie boli.
A jak się skończy miesiąc to skończy się wszystko, zacznie coś innego na chwilę a potem znowu nic. Tak czuję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz